2009/06/16

Informacje praktyczne

Podaję kilka rad praktycznych, detail i porad ku pomocy innym.

1. Przelot:

Lufthansa: Londyn - Monachium - Pekin

Cena ok £370 czyli jakieś 1850PLN za bilet powrotny kupowane przez agencję turystyczną (na stronie ceny są astronomiczne);

Poszperajcie też na stronie airchina:

http://www.airchina.co.uk/en/index.html

można u nich często wyhaczyć tanie oferty i lot bez przesiadek.

2. Noclegi:

Nie rezerwowaliśmy noclegów przed wyjazdem z prostej przyczyny: nie wiedzieliśmy do końca gdzie i kiedy sie znajdziemy (poza stolicą). W Pekinie spędzilismy ostatnie 4 noclegi i dla swiętego spokoju własnie te noclegi rezerwowałem wcześniej.

Bardzo polecam agencję chińska, z której korzystaliśmy przez całą trasę - ceny najtańsze - czasem nawet 2 razy mniej niż to było zapisane w Lonely Planet !!!

Adres:

http://hotels.english.ctrip.com/Domestic/SearchHotel.aspx

bardzo dobrze mowią po angielsku, z ich pomocą można rezerwować loty i hotele, służą też pomocą w razie problemów językowych, co naprawdę może sie przydać! Noclegową ofertę wcześniej sprawdzałem sobie na necie (jak był czas), albo w Lonely Planet i zwykle rezerwowałem z pociągu lub autobusu na kilka godzin przed przyjazdem. Hotele wybieraliśmy raczej bliżej centrum, zawsze klimatyzowane z prysznicem i toaletą w pokoju ( jak na warunki chińskie były one czyste i schludne).

Ceny za pokój:

169Y (JinJiang Inn (Xi'an Gaoxing Rd) - Xi'an),

80Y (Tangkou - pod góra Huangshan),

188Y (Starway Jingshang Hotel - Hangzhou), - sieć hoteli w każdym większym mieście;

200Y (Wumen Hotel - Suzhou), - sieć hoteli w każdym większym mieście!

280Y (East Asia Hotel - Szanghaj),

120Y (Shinjanmen)- ceny w recepcji: 390 - 480Y/ dobe - warto się targować ;) !!!

340Y (Zhu Xiang Ju Hotel - Putuo Shan)- no tutaj troszkę zaszaleliśmy, ale mieliśmy pokój z widokiem na ocean (nawet z łazienki!!!). Ceny w recepcji za nasz pokój - 1888Y !!!

380Y (Tiananmen Yier Guesthouse - Pekin) - tam płaciliśmy sporo jak na chińskie warunki, ale chcieliśmy mieć typowo chińskie lokum w pobliżu Zakazanego Miasta i było to najdroższe spanko na całej trasie. Ale było warto spać na łóżku z baldachimem po trudach całego wypadu ;)

http://www.agoda.com/asia/china/beijing/tiananmen_yier_guesthouse_hotel.html#Photos

Z pewnością można znaleźć tańsze i pewnie lepsze hotele, ale my, z racji częstego przemieszczania się, niejednokrotnie nie mieliśmy już za dużego wyboru, a chcieliśmy mieć hotel gdzieś wcześniej sprawdzony i polecany, bez rezerwowania kota w worku.

Niech nie zdziwi nikogo fakt, iż podczas check in'u w każdym hotelu pobierany jest zwykle depozyt (nawet do 100% kosztu noclegu)!

* Mój walutowy przelicznik w przybliżeniu: 10Y~ £1~ 5PLN

3. Jedzenie:

Najcześciej wybieraliśmy klimatyczne knajpki, gdzie było pełno tubylców. Zdarzało się, że i tam posiadali karty menu po angielsku, ale też często ceny w tych menu różniły się od cen dla chińczyków. Trzeba uważać. Najlepszą opcją jest menu obrazkowe – bez różnic cenowych dla obcokrajowców ;) Ceny? Oj z tym jest różnie, ale ogólnie tanio, jeśli nie pozwolicie sie naciągać. Zdażyło nam się w Xi'an zjeść 2 duże porcje przepysznych pierogow za 6Y !! Za danie zwykle placi sie od 15 - 40Y w zależnosci od warunków (można zapłacić również i 500Y jeśli ktoś bardzo chce luksusów zakosztować). Kaczka po pekińsku jest nieco droższa bo 68Y pół, ok 135Y za całość – ale warto!!! Na śniadanie jadaliśmy różnego typu naleśniki nadziewane mięsem, czy też warzywami, zwykle kupowane na wagę (ok. 2 - 4Y za sztukę), jajka gotowane (brązowe – ok 1Y) lub pierożki na parze (3 - 10Y za porcję). Czasem na drogę kupowaliśmy sobie rogaliki baduni w wersji chińskiej, a nawet (do pociągu) zupkę chinską gigant w komplecie z widelcem (5Y).

Muszę przyznać, że chińskie jedzenie jest najlepsze na świecie!!!! Jadłem oczami wszystko i wszędzie, często zamawiałem z tego powodu pełno rarytasów i sporo tego musiałem niestety zostawiać (bardzo chętnie pakowali pozostawione dania na wynos). Trzeba popróbować różnego typu orientalnych owoców – zwłaszcza gruszko-jabłek. Aż dziw bierze, ale nie mieliśmy ŻADNYCH problemów żołądkowych przez cały nasz wypad!

Co do napojów: woda na ulicy 1 - 3Y- na ulicy czasem trzeba się targować. Na Wielkim Murze sprzedawcy życzyli sobie nawet i 10Y/ 0.5l butelkę - najlepiej zabrać coś ze sobą w podręcznej, materiałowej lodóweczce. W Pekinie polecam spróbowanie pysznych jogurtów w glinianych dzbankach z rurką (3.5 - 5Y). Piwo tanie (ok 5 -10Y w knajpach), wino nie jest tam bardzo popularne więc jest droższe, wódeczka ryżowa w sklepach kosztuje tyle samo co piwo hahaha. Oczywiście zielona herbatka: na ciepło zwykle darmowo podawana do posiłków w knajpkach; zielone ice tea z lodowek sklepowych lub automatów na mieście czy w metrze (3.5 - 5Y). Zakupy robiliśmy zwykle w małych sklepach zwanych (jedynie zwanych) supermarketami, ogólnie tanio, chyba że ktoś ma potrzebę kupowania zachodnich produktów. Jeden raz udało nam się trafić na Carrefour'a w Pekinie nieopodal ZOO - tam się czuło różnice w cenach.

4. Transport:

Używaliśmy wszelkiego rodzju transportu, począwszy od rowerów, przez ryksze, łódke, prom, statek, po taksówki, autobusy, pociągi i samolot.

Pociągi:

na dłuższych trasach polecam dość tanie hard sleepery (6 osobowe przedziały sypialne bez drzwi), soft sleepery, czyli zamykane 4 osobowe przedziały sypialne - są znacznie droższe (niczym samolot) . Soft i hard seat'y polecam raczej na trasach do 8 godzin jazdy, ale jeśli się ktoś upiera, to czemu nie, tyle ze cena soft seat'ow jest zbliżona do hard sleep'ow więc myśle że opcja do spanka jest lepszym wyjściem. Hard seaty sa najtańszą wersją przejazdów z tym, że czasem jest problem z miejscówka, a i komfort przypomina kolejkę trójmiejską. Dla każdego coś miłego.

Przykładowe ceny:

X'ian - Wuhu (ok 14 godzin jazdy): 296Y za hard sleep'a - podobna cena za podróż do Szanghaju

Suzhou - Szanghaj: 31Y/os - soft seat - ok 45 min - jazda z prękościa do 180km/h.

Szanghaj - Pekin: 305Y/os - hard sleep - ok 13 godz.

Poniżej przydatna stronka do sprawdzania polaczeń i cen:

http://www.travelchinaguide.com/china-trains/

* Bilety na dłuższe trasy są szybko wykupowane więc lepiej zaopatrzyć się w bilety kilka dni przed wyjazdem (szczególnie na hard sleep'y). Na dworcu kolejowym najlepiej zjawiać się przynajmniej 30 minut przed odjazdem - przed wejściem są zazwyczaj kolejki związane z kontrolą bagazy X-ray'em – jak na lotnisku. Poza tym zwykle pokonuje się dość długi dystans zanim dotrze się na właściwe miejsce w poczekalni.

Samoloty:

Jeśli ma się szczęście można znaleźć bilety samolotem krajowym w cenie hard sleep'a pociągowego. Po przylocie do Pekinu zastanawialiśmy się gdzie pojechać/polecieć a nasz wybór uwarunkowaliśmy znalezioną ofertą. Znaleźliśmy zatem samolot Pekin - Xi'an w cenie 370Y/os - 2 godziny wygodnego lotu zamiast 12 godzinna podróż pociągiem.

Loty krajowe obsługuje przede wszystkim Airchina.

Oferty lotów również do znalezienia na stronie:

http://flights.english.ctrip.com/International/SearchFlights.aspx

Autobusy:

Muszę nadmienić, że nie korzystaliśmy z nocnych autobusów sypialnych (musi byćciekawie spać na górze, kiedy kierowca akurat wjeżdża w spory wyłom na drodze), jechaliśmyem kilka razy po kilka godzin - jest w miare tanio (porównywalnie do pociagów), da sie przeżyc, ale jak mogliśmy ich unikaliśmy - pociągi były zdecydowanie lepsze i znacznie szybsze.

Nienawidzę sposobu kierowania pojazdami w Chinach - to jest koszmar!!! Trąbienie non stop - nawet bez powodu, jazda na trzeciego (również przez wypełniony po brzegi autobus). Na przejściach dla pieszych oczy należy mieć dookola głowy, bo nie jest istotne czy masz zielone czy czerwne swiatło - zawsze ktoś chce w ciebie wjechać!

Miejskie autobusy są baaaardzo tanie - zwykle 1Y za kurs.

Metro:

Ogólnie cieżko o jedno lub kilkudniowe przejazdówki - nie udało mi się znaleźć, ale jest bardzo tanio:

Pekin: kontrola bagażu X-ray'em przed wejściem na każdą stację metra - 2Y za przejazd

Szanghaj: często trzeba się trochę nałazić pod ziemią - 2 - 4Y za przejazd w zależności od długości trasy.

Taksówki:

Taniocha - chyba nie najeździłem się nigdy wcześniej tak dużo taksówkami jak w Chinach.

W zależności od miasta wejście od 6Y (Xi'an), przez 10Y (Suzhou, Hangzhou, Pekin), po 12Y(Szanghaj), a potem już za kilometr - ok 1.6 - 2Y. Najważniejsze, aby nie dać się oszukać i nie ustalać ceny przed wyruszeniem. Należy tylko stanowczo 'poprosić' kierowcę o włączenie licznika. W każdym mieście wyglada to tak samo: mała puszeczka na przedniej szybie taksówki musi zostać przestawiona i powinien ruszyć licznik umieszczony nieopodal skrzyni biegow.

Ryksza:

Zdecydowanie droższa przyjemność niż taksówka, z racji ustalania kursu przez kierowcę. Ciekawe doświadczenie, trzeba spróbować. Od 10Y.

5. Uwagi:

A/ Zabrać koniecznie słownik chińsko-polski, polsko-chiński lub chociaż chińsko-angielski, angielsko-chiński. Z porozumiewaniem czasem bywa cieżko, a rozmówki (szczególnie te skrótowe na końcu przewodników) okazuja się mało praktyczne, kiedy nagle potrzebujemy np. otwieracza do wina.

B/ Nie zważajcie na daty przydatności do spożycia na produktach. Są to daty produkcji, czyli nie ma się co przejmowac, że żarelko jest przeterminowane - ile myśmy się gupki naszukali jedzenia z dobrą datą zanim się zorientowaliśmy hehe;)

C/ Trzeba powiedzieć, że jest tam naprawde bezpiecznie - nigdy nie zdarzyła nam się żadna nieprzyjemna sytuacja (może mieliśmy szczęście), a tubylcy byli zawsze bardzo uczynni, nawet ci nie znający angielskiego.

D/ Starajcie się pisać nazwy hoteli, czy miejs do których chcecie trafić po chińsku - będzie Wam łatwiej i szybciej pokazując je komukolwiek na ulicy.

E/ Przygotujcie się na dość spore opłaty za wstępy do różnego typu muzeów, świątyń itd. Toalety są raczej bezpłatne i jest ich wszędzie gęsto.

F/ Targujcie się, gdzie jest to tylko możliwe - można i warto – nawet w sklepach.

G/ Co nas niemile zaskoczylo to to, że dość wcześnie wszystko i wszędzie było zamykane (muzea lub świątynie max czynne do 17), co częstokroć powodowało zawalenie naszych planów lub bardzo wczesne wstawanie. Poza tym zdziwieni byliśmy faktem zamierania życia (nawet w Pekinie) po godz. 22. Wszyscy wstaja za to baardzo wcześnie - juz ok 5.

H/ Warto zabrać ze sobą papier toaletowy, o który tam trudno (zwłaszcza w toaletach publicznych), mokre chusteczki i płyn antybakteryjny do mycia rąk. Poza tym przydać może się scyzoryk z otwieraczem do wina ;)

Mam nadzieje, że trochę pomogłem. Jeśli ktoś ma jakieś pytanka, proszę bardzo - o ile będę w stanie na nie odpowiedzieć ;)

Szerokich wrażen.
Pozdrowienia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz